Archive for the ‘Blog Marysi i Zosi’ Category

Kurczaki

piątek, 9 kwietnia, 2021

Wielkanocny poniedziałek, w drodze powrotnej z górskiej wycieczki dziewczyny napierają na postój w KFC. Mama jest przeciwnikiem śmieciowego żarcia, ale w końcu ulega całej trójce i kupują wiadra jedzenia. Po udanej uczcie zadowolona Zosia mówi:

Proszę Mamo, co Ci się nie podoba? Obiad w sam raz na święta wielkanocne. Kurczaczki były? Były!

Inwestycje

piątek, 9 kwietnia, 2021

Mama każe Zosi uczyć się bioli, bo ma zapowiedziany sprawdzian.

Zosia: Matka, ale na co mi się uczyć budowy jakiejś żaby zielonej?? Czemu nie uczą nas jakichś bardziej przydatnych tematów, na przykład jak inwestować?!

Szopa

czwartek, 24 grudnia, 2020

Wigilia 2020.

Rodzina szykuje się do wyjścia na kolację wigilijną.

Mama: Jezu ale ja mam szopę na głowie…

Zosia: E tam, to nawet dobrze. Będzie Bożonarodzeniowa, nie trzeba kupować szopki.

Pierniki

sobota, 19 grudnia, 2020

Dziewczyny wycinają świąteczne pierniczki.

Maria: Zosia, a jak uważasz, pierniczki się lukruje przed pieczeniem czy po…?

Etyka

środa, 9 grudnia, 2020

Mama: Zosiu, o czym dziś mówiliście na etyce?

Zosia: O LEGO.

Mama: Co?? Jak to?

Zosia: No bo był taki grecki filozof Demokryt i on wymyślił, że cały świat się składa z elementów, które się składają z jeszcze mniejszych elementów. Jak LEGO.

Nie Twoja

środa, 9 grudnia, 2020

Marysia: A o co chodziło? A co to było? A co Zosia zrobiła?

Zosia: To była tak zwana “NieTwojaSprawoza”

Obiad

środa, 2 grudnia, 2020

Dziewczyny: Maaaamaa, co dziś na obiad?

Mama: Dla Taty.

Dziewczyny: Ale co?

Mama: Dla Taty!

Dziewczyny: Mama, ale co dla Taty??

Mama:  Przecież mówię po raz trzeci: bataty!

 

 

To był dzień

wtorek, 17 listopada, 2020

Czar: A Tobie Maria jak minął dzień?
Maria: Superowo.
Czar: Tak??
Maria: Nie.

Wagary

wtorek, 17 listopada, 2020

Czar: Marysia, może się wybierzesz się ze mną w góry na wagary??
Maria: Ojciec, ja nie mam czasu na wagary, ja mam szkołę.

Kurczak

czwartek, 9 lipca, 2020

Mama: Zosiu, czy możesz spojrzeć na moje plecy? Coś mnie tam szczypie, chyba mnie coś ugryzło.
Zosia (rzeczowo): Oprócz tego, że masz skórę jak surowy kurczak, to nic nie widzę.