Archive for the ‘Blog Marysi i Zosi’ Category

Krewetka

niedziela, Maj 21st, 2017

Zosia (z cyklu „zaskakujące pytania”): Mamo, wiesz gdzie krewetka ma serce?

Mama: Serce? Hm… no nie wiem chyba…

Zosia: W głowie.

Mama: O rany, skąd Ty wiesz takie rzeczy?

Zosia: Przeczytałam w „Przekroju”.

Berlin

niedziela, Maj 21st, 2017

Podczas ostatniej dalekiej wycieczki. Mama: Jesteśmy w Berlinie. Z czym Wam się kojarzy to miasto?

Zosia: Berlin, Berlin… Mi się kojarzy z parówkami.

Szeląg

niedziela, Maj 21st, 2017

Mama: Widzisz Zosiu, już ja Cię znam jak zły szeląg.

Zosia: Nieprawda.

Mama: Dlaczego?

Zosia: Bo ja nie jestem złym szelągiem.

Misja

środa, Marzec 8th, 2017

Mama: Zosiu, idź zawołaj tatę na kolację.

Zosia wraca. Mama: No i co? Z kim on tak długo rozmawia przez telefon? Z wujkiem Suką?

Zosia: Nie wiem Mamo. Moja misja nie miała na celu podsłuchiwania.

Monachium

poniedziałek, Styczeń 30th, 2017

Zwiedzamy Monachium. Mama: Dziewczyny, a wy w ogóle wiecie w jakim mieście teraz jesteśmy?
Zosia: No jasne. W MONARCHIUM.

Woda

niedziela, Grudzień 11th, 2016

Marysia: Mamo, nie kupuj już tej wody w Biedronce, jakaś taka niedobra.

Mama: A co jest z nią nie tak?

Zosia: Jakaś taka rozwodniona…

Haka Dance

piątek, Grudzień 9th, 2016

Dziewczyny oglądają na youtubie dziwny taniec plemienny Maorysów (https://www.youtube.com/watch?v=TuTWyVFs_XU).

Marysia (z przekąsem): O, nasz Tata powinien sobie codziennie odtańczyć taki taniec na rozładowanie energii.

Tata: Moglibyśmy tańczyć razem. Wy na doładowanie energii.

Fatamorgana

piątek, Grudzień 9th, 2016

Zosia: Mamo, a czy zwierzęta widzą fatamorganę?

Skakanka

niedziela, Listopad 13th, 2016

Mama: Zosiu, siadaj mi natychmiast przy stole, w czasie jedzenia nie wolno skakać na skakance! Jeszcze się zadławisz i co ja zrobię?

Marysia: Jak to co? Pogrzebiesz ją.

Młyn

czwartek, Październik 13th, 2016

Zosia: Co jesteś Mamo taka smutna?

Mama: Zmęczona jestem. Straszny młyn mielismy dzisiaj w pracy, bez przerwy ktoś przychodził i czegoś chciał.

Zosia: Acha. Wiesz, to na przyszłość może wywieś sobie kartkę na drzwiach: „Proszę wchodzić pojedynczo”.